Jak motywować bliską osobę do odchudzania? List do Ciebie

Jeśli to czytasz, to znaczy, że jesteś Bardzo Ważną Osobą w życiu kobiety, która właśnie się odchudza. Mężem, Mamą, Siostrą, Przyjaciółką. Może zaliczyła już pierwsze sukcesy, a teraz jej waga „stanęła” i jest o krok od rzucenia tych wszystkich wyrzeczeń i poddania się. A może właśnie postanowiła zacząć odchudzanie i ma obawy (oraz mnóstwo pytań), czy da sobie z tym radę i jak na to wszystko zareagują jej domownicy.

Możesz jej w tym pomóc. Więcej – możesz jej w tym stale pomagać, niekoniecznie jedząc to samo co ona, ćwicząc razem z nią czy bohatersko rezygnując z kolacji. Jeśli tak robisz – wyrazy uznania, ale jeśli z różnych powodów nie możesz albo po prostu nie chcesz niczego zmieniać, nie znaczy to wcale, że pozostaje Ci jedynie bierność.

Pamiętaj, że zmiany w sposobie jedzenia i stylu życia, na które Ona się zdecydowała, nie są dla Ciebie zagrożeniem. Jej sałatki zamiast słodyczy, woda zamiast coli czy propozycja spaceru zamiast wizyty w kawiarni nie są wymierzone przeciwko Tobie. Ona walczy o niższą wagę i zgrabną sylwetkę i dla Niej to czasami naprawdę walka, głównie z samą sobą. Kiedy wybiera inny produkt, gdy jecie razem albo proponuje inną formę spędzenia wspólnego czasu, nadal chce być blisko Ciebie.

Zakładając Jej dobrą wolę: to nie jest szantaż, przymus zmiany ani próba odegrania się za coś. To jest zaproszenie do bycia razem także w tym obszarze życia, który jest dla Niej ważny. Tylko tyle. Aż tyle.

Mam to szczęście, że właśnie sukces mojego Męża w odchudzaniu stał się dla mnie potężną mobilizacją. Cały czas wspiera mnie i motywuje, rozumiejąc przy tym każdy lepszy i gorszy czas. Razem zrzuciliśmy już 70kg 🙂

Co możesz zrobić, żeby pomagać i wspierać bliską Ci osobę w odchudzaniu?

    • Jeśli tylko możesz, zajmij się zakupami, a przynajmniej – róbcie je wspólnie. Pamiętaj – Ona naprawdę walczy ze sobą, a świadomość istnienia działu ze słodyczami o dwa kroki od Niej, na wyciągnięcie ręki, kiedy nie powinna po nie sięgać czasem aż boli. W takich sytuacjach mówiłam zwykle, że coś do mnie „krzyczy”, bo to nie leżało sobie po prostu na półce jak każdy inny towar, obok którego mogę przejść obojętnie, tylko domagało się mojej uwagi, jak długo byłam w sklepie. Znamienne: gdy wychodziłam, „krzyk” ustawał. Wniosek: trzeba było przetrwać te 20-30-60 minut zakupów. Cierpliwe „nie musisz” powtarzane przez kochaną osobę – bezcenne.
    • Kiedy wieczorem „snuje się” po kuchni, przeszukując lodówkę i szafki w poszukiwaniu „zapomnianych skarbów”, pytaj, czy naprawdę jest głodna. Ta chwila zastanowienia pomoże Jej złapać dystans i przypomnieć sobie, dlaczego zaczęła odchudzanie. Jeśli trzeba (a czasem trzeba), wyjmij Jej z ręki coś, czego o tej porze już nie powinna jeść.
    • Pamiętaj, że przed miesiączką może mieć „napady wilczego głodu”. Wtedy łatwo jej zapomnieć o pięknym celu, motywacji i powodach odchudzania. Po prostu musi coś zjeść (duże „coś” albo dużo słodkich „cosiów”). Może się bardziej złościć i mieć mniej cierpliwości (jak zwykle w tym czasie), ale jedno dobre słowo, przytulenie, uświadomienie, że to nie jest prawdziwy głód może zdziałać cuda. Ona to wie i Ty to wiesz, że zjedzenie „teraz, zaraz, natychmiast” nie będzie rozwiązaniem. Jak z dzieckiem? Trochę tak 😉
    •  Wybierzcie razem zdrową przekąskę na wspólne oglądanie filmu. Coś, co Jej pomoże odsunąć myśl o czekoladzie, chipsach czy ciasteczkach, a dla Ciebie będzie jedzonkiem „do przyjęcia”. Moim faworytem jest pokrojona kalarepa, pietruszka, maślanka albo koktail maślanka+owoc. Więcej zdrowych produktów znajdziesz we wpisie: Zdrowe jedzenie: 5 rodzajów produktów które zawsze mam w domu
    • To zapewne dla Ciebie oczywiste, ale jednak napiszę. Kiedy zdarzy Jej się zjeść coś, czego nie chciała, albo więcej niż zamierzała i powie Ci o tym, ostatnia rzeczą, jaką chciałaby od Ciebie usłyszeć będzie: „a nie mówiłem?” Stało się. Jest Jej z tym źle. Pomóż Jej zmobilizować się od nowa, przypomnij, jak daleko już zaszła, jak dzielnie walczy i jak bardzo wierzysz w Jej sukces.
    • Jeśli jecie razem w towarzystwie, które raz po raz namawia Ją, żeby ten jeden raz „dała sobie spokój z tą dietą”, daj Jej odczuć, że jesteś po Jej stronie, nawet jeśli korzystasz ze wszystkich dobrodziejstw stołu. Czasem wystarczą słowa – zachęty, dumy, zmiana tematu rozmowy – a czasem niestety trzeba na chwilę opuścić towarzystwo.
    • Jak najczęściej powtarzaj Jej, jak cieszą Cię jej sukcesy. Dostrzegaj nawet najmniejsze kroki, doceniaj Jej starania. Udało jej się wcześniej wstać, żeby poćwiczyć? Odmówiła poczęstowania się ciasteczkiem do kawy w pracy? Weszła po schodach, chociaż kosztowało Ją to sporo wysiłku? Chwal, chwal, chwal. Nowe nawyki potrzebują czasu, a Ona potrzebuje Twojego wsparcia.

Powyższe słowa są najpierw do przeczytania, a potem… do pogadania. Wiesz o tym. Nie umieściłam tu czegoś, co dla Ciebie jako osoby odchudzającej się jest ważne? Koniecznie dopisz w komentarzu. Ile odchudzających się kobiet – tyle sposobów motywowania i wspierania.

Ps. Jeśli zastanawiasz się, czy wysłać link tej osobie, o której myślałaś cały czas, czytając ten wpis, zrób to teraz.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *