motywacja-cytaty-ksiazka-i-konkrety_blog_ZaczynamTeraz_pl

Motywacja: cytaty, książka i konkrety

Jestem bardzo wymagającą czytelniczką. Od słów i zdań, na które decyduję się przeznaczyć czas, wymagam poruszenia i zapisania się w mojej pamięci. To drugie jest warunkiem pierwszego. Gary John Bishop (przy niemałej jak sądzę zasłudze tłumaczki Olgi Siary) zapewnił jedno i drugie. Książka o koszmarnym (po angielsku) tytule Unf*ck yourself (dziękuję za polskie: Napraw się! Mniej myśl, więcej żyj) wywarła realny wpływ na moją organizację pracy. Dla książek motywacyjnych to ważne wyróżnienie 😉

Motywacja do: pracy, zmiany, działania…

Dla mnie w gruncie rzeczy to jedna motywacja po prostu. Efekt jest taki sam: stawiamy jeden, konkretny, mały krok. Jakie to bliskie i znajome 🙂

Prosty język, tekst niby blog, imitacja luźnej rozmowy. Zaczęłam lekturę w autobusie i w ciągu 40 minut byłam w połowie. Dobrze się czyta teksty motywacyjne za którymi stoi coś więcej niż: „dasz radę!”.

Co tu mamy? 8 rozdziałów zbudowanych wokół deklaracji, które w trakcie lektury okazują się kryć nieco inną treść niż zakładana:

„Jestem gotowy”
„Jestem zaprogramowany na sukces”
„Radzę sobie”
„Przyjmuję niepewność”
„Nie jestem ty, co myślę. Jestem tym, co robię”
„Jestem wytrwały”
„Niczego nie oczekuję i akceptuję wszystko”

gary-john-bishop-unfuck-yourself

Wygląda powierzchownie? Nie jest. Zaczynamy od perełki:

Dialog wewnętrzny wpływa na biologię mózgu. Możemy decydować o swoich emocjach, jeśli nauczymy się kształtować swoje myśli, a to wymaga uważnego dobierania słów i języka, jakim się posługujemy (…) Wszystko zaczyna się od podjęcia świadomej decyzji, żeby mówić w sposób, który nam służy zamiast szkodzić. (s. 27)

Jak się motywować?

Odpowiedź można zamknąć w jednym słowie, którego nikt nie chce słuchać. Albo właściwie: którego każdy chętnie słucha i na tym poprzestaje. Ty też za chwilę pokiwasz głową i westchniesz z rozczarowaniem 😉

Uwaga, podaję sprawdzoną, konkretną i krótką odpowiedź na odwieczne pytanie jak się motywować: działać. Koniec odpowiedzi.

Nie mówiłam? Twoja motywacja jak szybko poszybowała w górę, tak szybko spadła… Tylko że to prawda. Odpowiedzią jest działanie. Konsekwentne, systematyczne, czasami powolne. Zawsze lepsze od bierności. Niczego nie zmienimy mówiąc o działaniu. Możemy natomiast zmienić działając. Dlaczego?

Nie musisz czuć, ze dziś jest twój dzień – wystarczy, ze będziesz się tak zachowywał.

Z dwóch powodów: działając naprawdę posuwamy się do przodu (zamiast jedynie rozmyślać o tym). Ponadto nasze emocje, nastrój – a w końcu i motywacja – dosłownie „idą za tym” co właśnie robimy.

Analogicznie: czekając aż motywacja sama się pojawi, zostajemy w miejscu, jedynie dokładając sobie bagażu rozczarowania, że nic się nie zmienia. Jeśli niczego nie zmieniłaś – jak ma się zmienić?

Od czego zacząć, gdy dzieje się nie tak jak chciałyśmy? (a to wbrew pozorom dość częste zjawisko: inaczej…) Spojrzeć na to z dystansu. Jak? Zobaczyć w perspektywie innych wydarzeń, całości. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała: nazywając zjawisko inaczej niż najgorszymi znanymi nam synonimami porażki…

Kiedy wreszcie nabierzesz dystansu, będziesz gotowy powiedzieć: „Radzę sobie” (…) Nie znaczy że znasz idealne rozwiązanie swojego problemu. W ten sposób stwierdzisz po prostu, że trzymasz ręce na kierownicy i masz wpływ na to, co się dzieje – bo nigdy nie było inaczej. (s. 107)

Motywacyjne teksty

…na przykład takie:

Niepewność to przestrzeń na nowe

brzmią ładnie, dopóki nie zderzymy się z rzeczywistością, którą opisują. A jednak, jeśli potrafimy przywołać je w pamięci i wykonać konkretną pracę, polegającą na przyłożeniu ich do tego, czego właśnie doświadczamy, zaczynamy je doceniać. I rozumieć, że chodzi w nich nie tylko o ładne brzmienie.

Zjadają nas oczekiwania, wyobrażenia i niecierpliwość. Chcemy, żeby było świetnie, najlepiej natychmiast. Tymczasem „rzeczywistość skrzeczy” i trzeba się zabrać za tę jedną, małą, odwlekaną sprawę, o której wiemy (i to jest najlepsze!) że realnie przybliży nas do naszego „chcę” albo „marzę o…”

Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu, rozmyślając o nim. Wyjdź i zacznij działać. /Dale Carnegie/

Motywacja: gotowość do czego?

Jednym z ważniejszych odkryć tej lektury jest dla mnie nazwanie zjawiska, którego sama doświadczyłam, nie tylko podczas odchudzania: motorem do działania może być zarówno „gotowość do” czegoś (wizja, marzenie, cel), jak i „od czegoś” (determinacja, niechęć do obecnego stanu, silne pragnienie zmiany).

Nasze największe sukcesy biorą się z niewygody, niepewności i brawury.

To właśnie ten moment i ten stan: nie chcę tak dłużej! Właśnie w takim momencie zrobiłam pierwszy krok, to było ziarenko cichej decyzji o zakończeniu dnia inaczej niż czekoladą…

Twoje marzenia SĄ realne. Ale nie daj się zwieść poradnikowym ściemom typu: „To ci się należy!. Wcale nie. Nic się nikomu nie należy. Takie teksty rozbudzają tylko oczekiwania, przez które zamieniasz się w totalną ofiarę losu. Czasem trzeba po prostu wziąć się do roboty i zawalczyć o swoje. Musisz przekuć plany w rzeczywistość własną pracą. (s. 171)

Jak? Oto drugie ważne i nielubiane słowo: wytrwałość.

W wytrwałości najważniejsze jest skupienie na problemie, przed którym właśnie stoisz. Skoncentruj się na nim w pełni. (…) Potem możesz przejść do następnej przeszkody i skoncentrować na niej całą uwagę, dopóki nie zostanie pokonana. I znów zacząć cały proces od nowa. (…) A jeśli coś zagradza ci drogę, znajdujesz sposób, żeby to obejść. I idziesz dalej. (…) Wytrwałość to ukierunkowane, stanowcze działanie, które powtarzasz aż do skutku. (s. 181)

Od czego zaczynasz teraz?

Gary John Bishop: Unf8ck yourself. Napraw się! Mniej myśl, więcej żyj
Przekład: Olga Siara
Insignis Media, Kraków 2018

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *