odchudzam-sie-od-nowego-roku-5-waznych-pytan

Odchudzam się od nowego roku: 5 ważnych pytań

Przebrzmiało już echo nawoływań z każdej strony: nowy rok to idealny czas na odchudzanie? Może jeszcze gdzieś na ekranie zobaczysz przemykającą zachętę, ale już nie powoduje ona w Tobie wyrzutów sumienia – nie chcesz „jak wszyscy”, chcesz po swojemu, we własnym tempie i nie na zawołanie. Gratuluję Ci 🙂 Początek roku jest równie dobrym czasem na odchudzanie jak każdy inny, a podejmowanie czegoś „tak jak wszyscy” po to, żeby w połowie drogi (albo wcześniej) utknąć bez planu mija się z celem. Zgadzasz się?

Zaczęłam odchudzanie w kwietniu i od początku kierowałam się tym, do czego sama byłam przekonana, o czym wiedziałam, że sprawia mi radość – albo że dam radę. Potraktowałam odchudzanie jak inwestycję w taką siebie, z którą będę przez lata i dla której (w związku z tym) warto zadbać o najmniejsze elementy codzienności – także te związane z wędrówką w nowy styl życia.

Małe kroki czy mocny akcent na początek?
Zastanów się, co będzie dla Ciebie lepszym rozwiązaniem – systematyczne działania wpisane w codzienność czy kilkudniowe oczyszczenie organizmu – np. poprzez dietę warzywno-owocową po której będziesz stopniowo wracać do wybranych produktów.

Ponieważ decyzję o odchudzaniu podjęłam spontanicznie, zdecydowałam się na małe kroki: picie wody, większą ilość ruchu, odstawienie słodyczy i potraw mącznych, jedzenie częściej i mniejszymi porcjami. Tabelkę z propozycją 5 Małych Kroków otrzymasz za darmo zapisując się do newslettera na bieżącej stronie – ramka z prawej – albo tutaj.

Post Daniela – dietę warzywno-owocową doktor Ewy Dąbrowskiej znam jak dotąd jedynie z doświadczeń innych osób. W tym roku mam nadzieję uczestniczyć w takich rekolekcjach 🙂

Jak widzisz swój cel?
To nie przypadek – naprawdę pytam o to jak go widzisz 🙂 Dla mnie celem była krótka, czerwona spódniczka – miałam ją w szafie i gdy w końcu odważyłam się ją przymierzyć, dość szybko okazała się… za duża 😉 Swój cel widziałam też jako świetne samopoczucie w kostiumie kąpielowym. Może dla Ciebie będą to konkretne cyfry na wadze? Brak zadyszki przy podbieganiu do autobusu, wchodzeniu po schodach? Wyznacz sobie cel, żebyś wiedziała, kiedy świętować jego osiągnięcie 🙂 Celem może być ubranie w wymarzonym rozmiarze, waga albo stan emocjonalny. Wyznaczony przez Ciebie i ważny dla Ciebie sygnał: „zrobiłam to!”

Jak ważny dla Ciebie jest Twój cel?
Wbrew pozorom odpowiedź nie musi być oczywista, a samo stwierdzenie: „ważny” nie wystarczy. Weźmy skalę od 1 do 10 – bliżej Ci do 3 czy do 9? Im ważniejsze dla Ciebie jest to co zobaczyłaś, odczułaś, tym silniejszą motywację odnajdziesz w sobie każdego dnia. Przyłożysz do tej skali coś, co masz zamiar zrobić i widzisz jak na dłoni, czy warto. Czy w ogóle warto (zjadać to ciacho) albo jak bardzo warto (przejść piechotą jeszcze jeden przystanek). Na tle skali Twoja codzienność zyska dodatkowy wymiar.

Co w odchudzaniu jest dla Ciebie najważniejsze?
Odpowiedź może się wydawać bliźniaczo podobna do wyznaczonego celu, ale nie jest z nim tożsama, choć plasuje się bardzo blisko. To te słowa, które każdego dnia pomogą Ci do niego zmierzać. Powód, dla którego wytrwasz w postanowieniu, zrobisz coś na co w danej chwili nie masz ochoty albo nie zrobisz czegoś na co ochotę miałabyś wielką 😉 To Twoje wielkie dlaczego, dzięki któremu dzień za dniem, tydzień za tygodniem będziesz zmierzać we właściwym kierunku. I nawet jeśli któregoś dnia będzie trudniej – podniesiesz się, otrzepiesz i ruszysz dalej. Ten powód może być dla Ciebie czymś bardzo intymnym, ale jeśli uznasz, że takie rozwiązanie Ci pomoże – podziel się nim z najbliższą osobą. Zapisz, narysuj – utrwal tak żeby zachować w pamięci, w wyobraźni, w sobie.

Kto może Cię wspierać podczas odchudzania?
To ważne pytanie, gdzie będziesz mogła szukać pomocy i z kim będziesz mogła dzielić swoją radość 🙂 Może, ale nie musi to być osoba najbliższa. Po prostu ktoś, kto będzie gotowy Cię wysłuchać. Taka osoba zdecydowanie powinna wiedzieć wcześniej – i wyrazić na to zgodę. Jeśli chcesz, podczas takiej rozmowy możesz wykorzystać mój list o motywowaniu bliskiej osoby albo ułożyć własny, zawierający ważne dla Ciebie słowa.

Masz 5 swoich odpowiedzi? Być może potrzebujesz na nie więcej czasu niż lektura tych słów – daj go sobie. Odchudzanie to praca z samą sobą. Długofalowa, dynamiczna, czasami zaskakująca – ważne, żeby przynosiła radochę 🙂 To praca nie tylko z ciałem, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie że najmniej z ciałem, bo chodzi o coś znacznie więcej niż wygląd zewnętrzny.

To praca z przeszłością, emocjami, nawykami, przekonaniami… Często z tym wszystkim co wydawało nam się już „pozamykane” a okazało się jedynie „zamiecione pod dywan”, z wydobywającymi się gdzieś z kątów głosami: „nie da się”, „niemożliwe”, „ty zawsze”, „ty nigdy”, „musisz”, „nie możesz”, „powinnaś”… Minie trochę czasu zanim zorientujesz się, że to nie Twój głos, nie Twoje słowa, nie Twoje przeświadczenia…

A kiedy już to odkryjesz, przyjdzie pora na porządki i decyzje: co zostawiam a co wyrzucam. Z czym zostaję a z czym chcę się definitywnie rozstać. Uff… i to będzie piękne uczucie – gdy zobaczysz w końcu tę przestrzeń, którą masz do zagospodarowania. I będzie jak w reklamie: „Ty tu urządzisz” 😉 Napisałabym nawet: „Ty tu (u)rządzisz”.

To wszystko wymaga czasu i Ty go masz. Masz dokładnie tyle czasu ile potrzebujesz, bo sama ustalasz terminy. Dlatego nie spiesz się – ani z odpowiedzią na powyższe pytania ani z rozpoczęciem odchudzania. To proces „na miarę” – szyjesz „suknię” dla Nowej Siebie na lata 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *