https://www.zaczynamteraz.pl/odchudzanie-bez-kitow-badz-gotowa-na-takie-bitwy/

Odchudzanie bez kitów: bądź gotowa na takie bitwy

To była chwila między kolejką do kasy a momentem płacenia, ale mogła zniweczyć wielomiesięczny wysiłek. Moment – błysk – kiedy uświadomiłam sobie, że nie muszę i zrezygnowałam z pierwotnego zamiaru. Uważaj na takie chwile – szkoda byłoby stracić to co osiągnęłaś przez jedną zachciankę.

Jak odstawić słodycze? Kup minibooka za 7 zł z konkretnymi sposobami działania. Małe kroki do wdrożenia od zaraz i wskazówki, dzięki którym odzyskasz kontrolę nad słodyczami w swoim życiu.

Wchodzę do sklepu z zamiarem kupienia konkretnej rzeczy: żelu pod prysznic. Wybieram, przebieram, zastanawiam się na jaki zapach mam teraz ochotę, decyduję i idę do kasy. Oczywiście muszę przejść obok wielu innych produktów, po które nie przyszłam, ale na to jestem uodporniona i nie zmieniam zakupowych planów.

Staję w kolejce. Niby niewielka, ale wystarczająca, żebym zdążyła obejrzeć wszystkie „niewielkie” produkty na które klienci zwykle decydują się w ostatniej chwili – właśnie czekając na płatność. Herbaty, batoniki, filiżanki – to wszystko może sobie tam leżeć, błyszczeć i krzyczeć – nic do mnie nie dociera.

Ale jeden subtelny głos jednak przebija się do mojej świadomości: gorzką czekoladę wszak kupuję i jem. A tu kilka do wyboru w ładnych cenach. A moją gorzką, kupioną tylko „do kawy” zjadają dzieci (cieszę się że ją uznają – po latach spożywania mlecznej i białej jedynie). I właśnie w tym momencie, kiedy patrzę na 3-4 możliwe do wyboru, przypomina mi się, zupełnie przypadkiem, że z tej mojej zostało 6 kosteczek a ja zdążyłam zjeść chyba ze 2 z całej tabliczki…

Co za niepowtarzalna okazja, prawda? Mogę od razu zaopatrzyć się w kolejną tabliczkę i zjeść do popołudniowej kawy tyle, ile tylko będę miała ochotę, korzystając z nieobecności dzieci 😉

Stop. Czy po skończeniu jednej czekolady muszę mieć natychmiast kolejną? Czy to jest coś, co muszę mieć stale, „abonamentowo”? Coś mi ta sytuacja przypomina, już tak kiedyś było a ja nie chcę znów wracać do siebie jako „abonamentowej słodyczomaniaczki”. Jedna tabliczka się skończy, a ja nie muszę mieć kolejnej.

Po prostu rezygnuję, zanim brak gorzkiej czekolady wywoła moją złość czy żal. Kolejka przesuwa się wolniutko, ląduję na wprost batoników czekoladopodobnych. Bitwa wygrana. Wychodzę z tym, po co przyszłam. Bez czekolady i bez żalu.

Jak odstawić słodycze? Kup minibooka za 7 zł z konkretnymi sposobami działania. Małe kroki do wdrożenia od zaraz i wskazówki, dzięki którym odzyskasz kontrolę nad słodyczami w swoim życiu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *