Obrazek wpisu: Odchudzanie od września: 3 sprytne sposoby"

Odchudzanie od września: 3 sprytne sposoby

Postanowiłaś, że od września wprowadzasz zmiany, bo masz już dość wymówek? Dobra decyzja i dobry czas na odchudzanie – bo każdy czas jest dobry, żeby o siebie zadbać. Mądre odchudzanie to wyraz dbania o zdrowie, o swoją kondycję – nie tylko fizyczną, psychiczną również. Poniżej znajdziesz 3 sprawdzone sposoby, żeby chudnąć zdrowo i skutecznie.

Wybory w odchudzaniu

Odchudzanie to decyzje. Szereg konkretnych decyzji, których waga okazuje się zwykle odwrotna w stosunku do naszych wyobrażeń. Duże decyzje przychodzą stosunkowo łatwo, podczas gdy te małe, codzienne, okazują się zdumiewająco trudne…

Potrzebujesz motywacji, najlepiej w dużych ilościach i od zaraz?
Odbieraj co tydzień listy ze słowami zachęty i inspiracji.

Największe – w naszym odczuciu – decyzje zawierają zwykle takie określenia jak „zawsze” lub „nigdy”. Nawet jeśli ich nie wypowiadamy, w naszej głowie tak się właśnie układają. Kiedy myślimy o tym, że w czasie odchudzania nie będziemy jeść słodyczy, wiemy kiedy ten czas się rozpocznie (np. 1 września), nie ustalamy jednak daty zakończenia. To sprawia, że czujemy się jakbyśmy już „nigdy” nie mogły pozwolić sobie na nic słodkiego.

Sposób 1: odchudzaj się „dzisiaj” i „teraz”

W danej chwili podejmujesz w końcu tylko jedną decyzję naraz. Jeśli ta jedna okaże się niewłaściwa, masz przed sobą jeszcze wiele innych. Ten sposób okazuje się świetnym odciążeniem dla tych, którym łatwo przychodzi przekreślenie całego dnia ze względu na jeden błąd. Gretchen Rubin proponuje takie podejście:

A może powinnaś, zamiast myśleć, że zmarnowałaś dzień i „wrócisz do diety jutro”, zacząć dzielić każdy dzień na cztery części: poranek, środek dnia, popołudnie i wieczór. Jeśli zmarnujesz jedną ćwiartkę, wrócisz do diety w następnej. Zamiast dużej porażki – mała. (Gretchen Rubin: Lepiej! 21 strategii by osiągnąć szczęście)

Odchudzanie: efekty gdzie jesteście?

Chciałybyśmy, by efekty odchudzania były proporcjonalne do naszego wysiłku. Więcej: żeby pojawiały się natychmiast jako nagroda za odmówienie sobie kalorycznej kolacji czy zmęczenie po ćwiczeniach. Jeśli tak się nie dzieje (co bywa nader częste), nasz entuzjazm przygasa i jesteśmy gotowe się poddać.

Czekasz na efekty aktywności fizycznej? Jesteś bliska rezygnacji? Minibook Motywacja do ćwiczeń gdy waga nie spada: 6 powodów pomoże Ci wytrwać i osiągnąć cel. Kup teraz za 7 zł.

Jakich efektów oczekujemy? Najczęściej niższej wagi (niechby choć trochę spadła…) lub paru centymetrów mniej (dalej się nie mieszczę w tej bluzce?!). Na takie efekty jednak przyjdzie nam trochę poczekać… Może w takim razie, żeby pomóc samej sobie, warto zwrócić uwagę na te mniej oczywiste?

Sposób 2: zmień swoją definicję efektów odchudzania

Spokojnie – to nie znaczy że wagi czy centymetrów przestanie ubywać 😉 Jeśli jednak na własny użytek stworzysz sobie osobistą definicję pasującą do Twojej codzienności i historii, samej sobie będziesz pomagała wytrwać. Jak może wyglądać taka definicja? Na przykład: „moim efektem odchudzania jest świadomość, że za każdym razem wybrałam dziś do jedzenia zdrowszy produkt”. Albo: „mój efekt odchudzania to wykorzystanie wszystkich możliwości, jakie miałam dzisiaj żeby się poruszać”.

Widzisz konkrety? Efektem odchudzania jest działanie, które możesz zmierzyć. Robisz przegląd po całym dniu i uczciwie wobec samej siebie przyznajesz, w jakim stopniu się zaangażowałaś. Dla mnie takim efektem przez długi czas była świadomość, że kolejnego dnia miałam siłę wybierać inne produkty niż słodycze… Przy trwającym wiele lat przyzwyczajeniu naprawdę każdy dzień (a wieczór szczególnie…) był nie lada osiągnięciem…

Jak schudnąć to na zawsze!

Takie miałam wyobrażenie i zapewne Tobie także to stwierdzenie jest bliskie 🙂 Oczywiście że marzymy o trwałym zrzuceniu wagi – i jest to możliwe. Tyle tylko, że nic tutaj nie wydarzy się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. O to, by waga nie wróciła, także trzeba będzie zadbać…

Sposób 3: połącz odchudzanie ze swoim hobby

Co Cię fascynuje? Jakiej czynności mogłabyś poświęcić niemal cały wolny czas? Na co z niecierpliwością czekasz gdy masz w perspektywie weekend czy urlop? W jaki sposób mogłabyś połączyć to, przy czym odpoczywasz, z działaniami koniecznymi żeby schudnąć?

Dla mnie odpoczynek nierozerwalnie wiąże się z czytaniem, dlatego lubię rezerwować książki w bibliotekach, do których mogę dojść spacerkiem. Wtedy łączę ze sobą dwie przyjemności: odebranie książki i ruch.

Możesz wykorzystać ten sposób także na połączenie czegoś, co nie jest dla Ciebie przyjemne albo na razie po prostu trudne, z czynnością związaną z Twoim hobby. Na przykład za każdym razem, gdy zabierasz się do haftowania, w zasięgu ręki stawiasz butelkę wody.

Potrzebujesz motywacji, najlepiej w dużych ilościach i od zaraz?
Odbieraj co tydzień listy ze słowami zachęty i inspiracji.

To metoda tworzenia tak zwanych mikro nawyków, znana jako tiny habits. Twórcą koncepcji jest BJ Fogg z Uniwersytetu Stanforda. Jej istotą jest wprowadzanie drobnych zmian przypisywanych „niepostrzeżenie” do tego, co znamy. W moim odczuciu gdy czynnością „znaną” będzie bardzo lubiane przez nas działanie, efekt może być jeszcze mocniejszy.

Gdy już osiągniemy wymarzoną wagę, nasze nawyki i wiedza o sobie będą nam pomagały utrzymywać ją taką, jak chcemy i jaka jest odpowiednia dla naszego zdrowia. Wszystko, czego nauczymy się o sobie: podejmowanie decyzji „tu i teraz”, budowanie osobistych definicji efektów i tworzenie drobnych nawyków stanie się niezastąpioną pomocą w codzienności.

Od którego sposobu zaczniesz?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *