Obrazek wpisu Post Daniela: kiedy jest najlpeszy czas

Post Daniela: kiedy jest najlepszy czas?

Gdy dowiadujemy się, że dieta dr Dąbrowskiej to przede wszystkim warzywa, pierwsze pytanie brzmi: co jeść? (w domyśle: żeby nie być głodnym…) Wraca też pytanie: kiedy najlepiej rozpocząć Post Daniela? Przeczytaj moją rozmowę z Ulą i zapis moich własnych doświadczeń, żeby podjąć decyzję, z którą będziesz się dobrze czuła.

Post Daniela: co można jeść

Post dr Ewy Dąbrowskiej (to jedna z wielu używanych nazw) to dieta warzywno-owocowa i ta kolejność ma ogromne znaczenie. Jemy przede wszystkim warzywa. Jak wspomniała Ula, mogą to być po prostu te warzywa, do których mamy najłatwiejszy dostęp. Owoce – a właściwie niektóre z nich – występują w Poście Daniela jedynie „w ilościach dekoracyjnych”. Dużą rolę spełniają kiszonki – kapusta, ogórki – i zakwas z buraków.

Uczestnictwo w turnusie z Postem Daniela znacznie ułatwia odpowiedź na pytanie, co jeść na diecie dr Dąbrowskiej. Uczestniczyłam w weekendowych rekolekcjach z Postem Daniela w Konstancinie-Jeziornie i przyznaję, że serwowane potrawy zadziwiały smakiem i różnorodnością. Naprawdę nie przypuszczałam, że od zastanawiania się, co można jeść na poście tak szybko przejdę do zdumienia, że smacznych potraw warzywnych może być tak dużo 🙂

Osoby, które z różnych powodów nie tolerują surowych warzyw, mogą przygotowywać je na ciepło (na parze lub w piekarniku) albo w postaci soków warzywnych. Oczywiście najlepiej, by były one przygotowywane samodzielnie, bo wtedy mamy gwarancję świeżego soku bez dodatków. Przyznaję, że sama szukałam w sklepach soków warzywnych z możliwie najlepszym składem, czyli niepasteryzowanych i bez cukru.

Kiedy już bardzo brakowało mi wyrazistego smaku i ciepłych potraw, piekłam dynię w piekarniku posypując ją wędzoną papryką. Z kolei w Konstancinie bardzo smakowała mi gotowana kalarepa. Posypana koperkiem wyglądała jak.. porcja ziemniaków. Przecierałam oczy ze zdumienia, bo ziemniaków na diecie Daniela nie ma 🙂 Smakowała wyśmienicie. W domu gotowałam potem kalarepę na parze.

Post Daniela: ile można schudnąć

Znam doświadczenia osób, które post dr Dąbrowskiej kończyły lżejsze o kilka czy nawet kilkanaście kilogramów, zwłaszcza jeśli była to ich pierwsza w życiu dieta warzywno-owocowa. Wiem też, że gdy powtarza się post, spadek wagi może być dużo mniejszy i następować wolniej. Przy prawidłowym wychodzeniu z Postu Daniela chudnie się także w czasie tego etapu.

Wiem że dla wielu osób pytanie ile się chudnie na Poście Daniela często decyduje o podjęciu go (lub nie). Warto przypominać, że jest to post leczniczy, w którym spadek wagi jest efektem ubocznym. To znaczy, że nie samo schudnięcie jest wyznacznikiem skuteczności postu dr Dąbrowskiej. Jak powtarza sama Pani Doktor, dieta warzywno-owocowa jest postem, który reguluje geny i uruchamia zjawisko autofagii, czyli „pożerania” złogów białka w naszym organizmie.

Zaczynając swój post w domu, w marcu 2018 roku, też byłam ciekawa, ile można schudnąć na diecie dr Ewy Dąbrowskiej, jednak nie był to dla mnie wyznacznik. Miałam już wtedy za sobą ponad 20 kg mniej i podejmowałam go z myślą o zdrowiu całego organizmu. Co ważne, miałam i mam zaufanie do samej dr Dąbrowskiej, do wyników jej badań i pracy z pacjentami. To, jakie emocje budzi w nas dieta Daniela i z jakim nastawieniem ją zaczynamy, ma bardzo duże znaczenie. Najkrócej: jeśli sami nie wierzymy, że będzie dla nas dobrym, oczyszczającym procesem przywracającym zdrowie to rzeczywiście nie będzie.

Post Daniela: jak długo

To nasz organizm sygnalizuje nam, jak długo możemy pościć. Rozpiętość jest duża: od 1 do 42 dni. Jednodniowe „przypominajki” możemy robić na przykład raz w tygodniu. Nasz post może też trwać 7 albo 14 dni. Jeśli decydujemy się na post dr Dąbrowskiej trwający 6 tygodni, czyli 42 dni, warto wcześniej skonsultować się z lekarzem i przeprowadzić podstawowe badania.

Doktor Ewa Dąbrowska, której wykładów mogłam słuchać osobiście, podkreśla, że każdy następny cykl postu – nawet jednodniowego – jest głębszym oczyszczaniem. Podejmując post, za każdym razem warto obserwować swój organizm i sprawdzać, jak reaguje. Po kilku dniach diety warzywno-owocowej przestajemy czuć głód (o czym wspominała Ula), możemy też doświadczać przypływu energii. Ze strony organizmu to informacja, że rozpoczęło się odżywianie wewnętrzne, czyli produkcja glukozy z własnych, zwyrodniałych tkanek. U mnie ten czas przypadł właśnie na rekolekcje w Konstancinie. Nie odczuwałam głodu, świetnie spałam, miałam w sobie mnóstwo spokoju i mogłam w pełni korzystać z tego miejsca.

Gdy wraca odczucie silnego głodu, czujemy się bardzo osłabieni, zauważamy silną niechęć do potraw, które do tej pory na poście nam smakowały, zwyczajnie widzimy, że tracimy siłę i ochotę do życia, być może to czas na wyjście z Postu Daniela. Każdy organizm będzie to sygnalizował inaczej, jednak trwające lub powtarzające się zjawiska powinny zwrócić naszą uwagę. Samopoczucie, fizjologia, odczucia fizyczne to jedyny „język” jakim nasz organizm komunikuje się z nami i tylko my sami możemy odczytać jego sygnały.

Wyjście z Postu Daniela

Jak wyjść z Postu Daniela? Najlepiej stopniowo (to ważne) wprowadzając zdrowe produkty, do których chcemy wrócić po poście. W pierwszej kolejności – dodatki roślinne (Pani Doktor wspomina o fasolce, kaszy). Mimo że w internecie można natknąć się na różnego rodzaju „tabelki na wychodzenie”, żadna z nich nie jest stworzona przez Dr Dąbrowską.

Zasadą tego czasu jest również obserwowanie swojego organizmu i jego reakcji na poszczególne produkty. Jeśli będziemy je dodawali stopniowo, łatwiej nam będzie również zobaczyć, jak reagujemy. Wychodzenie z Postu Daniela powinno trwać tyle, ile trwał Post. Sama kolejność wprowadzania produktów dla każdego może być inna.

Pomocą może być przeprowadzony test na nietolerancję pokarmową. Jeśli wiemy, że coś nam nie służy, na etapie wyjścia z Postu Daniela już do tego nie wracamy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *