sympozjum-z-okazji-10-lecia-postow-daniela-w-konstancinie-jeziornie

Sympozjum z okazji 10-lecia postów Daniela w Konstancinie Jeziornie

Centrum Animacji Misyjnej w Konstancinie to ważne miejsce w mojej osobistej historii, dlatego w niedzielę 9 września zdecydowałam się uczestniczyć w drugim dniu Sympozjum.

Najbardziej czekałam na wykład dr Ewy Dąbrowskiej „Post Daniela jako ratunek dla duszy i ciała”, jednak nie spodziewałam się, że równie odkrywczy – i zrozumiały – będzie dla mnie przekaz prof. dr hab. n. med. Agnieszki Pedrycz-Wieczorskiej „Molekularne i biochemiczne podstawy postu Daniela”. I pisze Ci to humanistka 😉

Dr Dąbrowska ujęła mnie swoją skromnością. To było pierwsze wrażenie, bo też pierwszy raz miałam okazję słuchać Pani Doktor osobiście. Bardzo przemówiło do mnie porównanie naszego organizmu do komputera – podziwianego przez nas za wielofunkcyjność i „mądrość”. O ileż mądrzejszy od maszyny jest nasz organizm, mający zdolności do „samonaprawiania”. Sprzęt, w którym coś nie działa, zwykliśmy resetować. Takim „resetem” dla naszego organizmu jest Post Daniela który w nim „uruchamia geniusz samoleczenia”.

Później Prof. Agnieszka Pedrycz-Wieczorska wróci do tej myśli, określając efekty postu jako powrót do „ustawień fabrycznych” naszego organizmu i to porównanie również mocno zapadnie mi w pamięci.

Post Daniela: czy warto?

Tymczasem Dr Dąbrowska przypomina źródło Postu Daniela – fragment opisujący „pierwszą na świecie próbę kliniczną z grupą kontrolną sprzed 2600 lat” z Księgi Daniela (Dn 1,12-15).

Istota postu? Przy braku dopływu pokarmu „komórka zużywa glikogen (zapas glukozy) w ciągu 1 dnia i przestraja się na odżywianie wewnętrzne, zamieniając zwyrodnienia na glukozę, a tłuszcz na ciała ketonowe, które służą komórkom za pokarm”. W tej zachwycającej tajemnicy jaką są procesy dokonujące się w naszym organizmie mamy wpływ na regulację produkcji białka – to jego złogi są przyczyną problemów ze zdrowiem. Na przykład w ścianach tętnic osoby chorej na miażdżycę znajduje się aż 6 kg białka!

To właśnie jedzeniem możemy regulować geny. Nutrigenomika jest nauką zajmującą się wpływem żywienia na geny. W jaki sposób dokonuje się ta regulacja? Poprzez post warzywno-owocowy, roślinne polifenole w warzywach i owocach (ich kolory, smaki i zapachy) a także dzięki wielu czynnikom otoczenia. Epigenetyka jest z kolei tą nauką, która zajmuje się wpływem otoczenia na geny. Tu ważne są takie czynniki jak nasza aktywność fizyczna (np. już po 2 minutach ćwiczeń włączają się geny uruchamiające syntezę białka mięśni), środowisko zewnętrzne, zdrowie emocjonalne i oczywiście żywienie. Rezultatem dobrego wpływu tych czynników jest produkcja białek: przeciwzapalnych, przeciwrakowych i przeciw wolnym rodnikom.

Poznałam jeszcze jeden ważny termin: sirtuiny. Aktywują one geny długowieczności i hamują geny starzenia. Dzięki postowi warzywno-owocowemu a także dzięki polifenolom jest ich więcej w komórkach białka. Sirtuiny można by porównać do genialnego „ksero”: wykonują kopię zdrowego DNA, dzięki czemu dochodzi do:

  • redukcji zrostów, guzów, zwyrodnień, torbieli, blizn, zaćmy czy zmarszczek,
  • hamowania starzenia,
  • regeneracji komórek i tkanek,
  • aktywacji enzymów i hormonów i normalizacji ich działań

Wiesz że w naszym organizmie znajdują się „naturalni zabójcy”? Ich zadaniem jest niszczenie chorych komórek, tych zakażonych wirusami czy nowotworowych. To komórki Natural Killer, których ilość po 2 tygodniach postu warzywno-owocowego zwiększa się aż o 40%.

Autofagia – i ten ważny termin jeszcze powróci w czasie konferencji. To „samozjadanie” na poziomie komórkowym uruchamiane dzięki temu że post jest ubogi w białko. Efektem jest regeneracja, odmłodzenie organizmu, oczyszczenie z toksyn, cofanie się zwyrodnień czy nowotworów.

Jedno z najważniejszych zdań jakie usłyszałam od Pani Doktor na sympozjum brzmiało: „Pokarm jest sygnałem dla organizmu, objawy chorobowe są adaptacją do pokarmu.” Dlatego przejadanie się czy nadmiar niezdrowego pożywienia znajduje odpowiedź w genach. Przestrajają się, powodując przyrost tłuszczu, cukru, komórek czy naczyń, hamując autofagię i powodując rozwój zwyrodnień albo też doprowadzając do zespołu metabolicznego (otyłość, miażdżyca, cukrzyca, cholesterol, nadciśnienie, dna moczanowa, stany zapalne).

W świetle tych słów widzę jak bardzo objawy chorobowe (alergie, nietolerancje) są wartościową dla nas odpowiedzią organizmu na sposób jedzenia. Wysyłając te sygnały organizm chce nam coś ważnego powiedzieć. Tymczasem przyjmując leki hamujące te objawy i jedząc tak jak jedliśmy dotychczas, nadal sobie szkodzimy.

Post Daniela: wskazania i przeciwwskazania

Jak wiadomo wskazaniem do postu mogą być: „przesycanie się” jak to nazwała Pani Doktor (otyłość, cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa) jak i niedobory witamin, minerałów czy kwasów omega 3 (zwyrodnienia stawów, paradontoza, wrzody żołądka, nowotwory). Nadmiar toksyn: cukru i nietolerancji pokarmowych objawiający się gośćcem, stwardnieniem rozsianym, niedoczynnością tarczyce, alergią, astmą czy łuszczycą także jest wskazaniem do postu.

Dietę warzywno-owocową z powodzeniem mogą także stosować osoby zdrowe w celu oczyszczenia organizmu, poprawy odporności, pamięci, płodności czy jakości snu.

Istnieją także niezwykle ważne przeciwwskazania – i tu na pierwszym miejscu Pani Doktor wymieniła lęk przed dietą, sceptycyzm wobec jej dobroczynnych skutków. Osoby uczestniczące w spotkaniach z Doktor Dąbrowską dobrze znają przywoływane przez Nią przykłady – świadectwa, bogato ilustrowane zdjęciami czy medycznymi danymi (za zgodą samych zainteresowanych) pacjentów którzy, pogrążeni nieraz w chorobach przez lata, odzyskiwali sprawność, młodość, możliwość poruszania się – całe życie nieraz.

W Konstancinie Pani Doktor opowiadała o kobiecie, która podczas jednego z wykładów z krzykiem demonstrowała swoje niezadowolenie, zarzucając mówienie nieprawdy: „Boga nie ma, bo ciągle jestem chora”. Po tygodniu stosowania diety przyszła z pokorą przeprosić… „Bóg jest – choroba ustępuje.”

Przeciwwskazaniami do podjęcia postu są: depresja, przyjmowanie sterydów, przeszczep np. nerki, ciąża, dojrzewanie, dializa, cukrzyca typu I, nadczynność tarczycy i nowotwory po chemioterapii.

Post Daniela: efekty

Gdyby dotykające nas choroby wyobrazić sobie jako drzewa, swoje korzenie miałyby one w jelitach. To tu właśnie, do jelit przedostają się toksyny pochodzące z przetworzonej żywności i przesycania się. Usuwając toksyny i uzupełniając niedobory, post warzywno-owocowy „podcina korzenie” jak to powiedziała Pani Doktor, wszystkim chorobom.

Post, który ma działanie oczyszczające, sprawia, że nasze komórki obronne, zwalczające bakterie, wirusy, komórki zwyrodniałe czy rakowe, znów „widzą” zagrożenia, bo nic nie blokuje ich powierzchni.

Post Daniela leczy także choroby z autoagresji (gościec, chorobę Hashimoto, zapalenie wątroby, łuszczycę, egzemę, migrenę, wrzodziejące zapalenie jelita, stwardnienie rozsiane, toczeń). W takich sytuacjach Pani Doktor zaleca wykluczenie nietolerowanych pokarmów i zastosowanie kilkutygodniowej diety warzywno-owocowej.

Post Daniela: jak długo?

Z ust Doktor Dąbrowskiej usłyszałam, że każdy kolejny cykl (np. post przeprowadzany co piątek) uruchamia kolejne pokłady w organizmie (to nie jest cytat, jedynie zapisane przeze mnie rozumienie tych słów) dlatego warto – jeśli tylko mamy taką możliwość – decydować się nawet na jednodniowy post systematycznie przywracający nam zdrowie.

Czy to nie są cudowne małe kroki? 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *