Jak znalezc motywacje do odchudzania

Jak znaleźć motywację do odchudzania

Kupiłam je w moim rodzinnym mieście – oczywiście dwa, bo jeszcze dla Ukochanego (teraz już Męża 🙂 ). Towarzyszyły naszym rozmowom, spotkaniom, poznawaniu się. Teraz są ze mną w naszym domu – od kilkunastu lat.

Dla naszych dzieci są po prostu jednymi z wielu kubeczków na kawę. Dla mnie są wspomnieniem domu rodzinnego – tamtego czasu, studiów, pracy, powrotów po całym dniu i myślenia o tym, jak to będzie kiedyś…

Rano w jednym z tych kubeczków piłam kawę i patrząc na deszcz za oknem, przy dźwiękach RMF Classic wspominałam ten czas kiedy to, co dzieje się teraz wydawało mi się niemożliwe.

Nigdy nie uwierzyłabym, że schudnę. Że tyle schudnę. Że kiedykolwiek będę mogła założyć ubrania mniejsze niż 44. Że będę w stanie funkcjonować na co dzień bez słodyczy i że przestaną być koniecznością, jakimś punktem odniesienia. Że tyle się dowiem i tak zmienię swój sposób jedzenia. I że będę o tym wszystkim mówić otwarcie.

Między tamtymi kawami sprzed kilkunastu lat (czy właściwie napojami przypominającymi kawę, bo wtedy piłam jeszcze rozpuszczalną 😉 ) a tą dzisiejszą było milion moich myśli o tym, że warto w końcu zabrać się za odchudzanie, kilka prób i nawet początkowych sukcesów a po nich… powroty do tego co zawsze.

Były też marzenia o mniejszym rozmiarze ubrań, wyobrażenia o tym, jak mogłoby być pięknie gdyby nie miłość do słodyczy i wielka chęć żeby być (w znaczeniu: wyglądać) jak ktoś inny, kto nie miałby takich problemów z sylwetką. Najbardziej dzisiaj zadziwia mnie to, że nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć, do kogo się porównywałam 🙂 Nie pamiętam, choć kiedyś wydawało mi się takie ważne…

Jednym z największych – i najważniejszych – odkryć w trakcie odchudzania i teraz jest to poczucie, ta pewność, że dobrze mi z samą sobą i że jestem szczęśliwa tu, gdzie jestem. Zatrzymałam się i nauczyłam patrzeć nie w przeszłość czy przyszłość, tylko na moje tu i teraz. Zaczęłam to doceniać i lubić siebie.

Czy utrata wagi była do tego konieczna? Czy takie docenianie i troska o siebie są możliwe jedynie dla „odchudzonych”? Absolutnie nie i jestem daleka od podobnego utożsamiania. Na przestrzeni lat spotkałam wiele kobiet szczupłych, zgrabnych i pięknych o których trudno byłoby powiedzieć że lubią siebie.

Natomiast w mojej osobistej historii utrata kilogramów stała się podróżą w głąb siebie i fascynującą przygodą przypominającą wydobywanie ze mnie tego co najpiękniejsze. Zupełnie jakbym odkrywała skarby w podziemiach domu zamieszkiwanego od zawsze: były, czekały, tylko nigdy wcześniej do nich nie dotarłam.

O tym wszystkim myślałam dzisiaj rano z kubkiem pysznej, mocnej kawy w ręce. I jeszcze – że bardzo chcę Ci o tym wszystkim opowiedzieć. Jak znaleźć motywację do odchudzania? Poszukać kubeczka z historią 😉 A tak serio – rozejrzyj się za przedmiotem który pamięta Cię sprzed kilku, kilkunastu lat i przypomnij sobie ile pięknych i ważnych rzeczy przeżyłaś na przestrzeni tego czasu. O czym chciałabyś myśleć patrząc na tę rzecz za rok, za pięć, za dziesięć?

PS. A jeśli chcesz zobaczyć moje dwa kubeczki, zapraszam Cię na mój instagramowy profil.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *