zycie-na-plus-konferencja-szkoleniowa-w-warszawie

Życie na plus – Konferencja szkoleniowa w Warszawie 16.10.2018

Było inspirująco i merytorycznie. Przyszłam z dość sceptycznym nastawieniem: czy o motywacji można jeszcze powiedzieć coś nowego? Zostałam do końca, do 20.00 notując i słuchając jak dawno na żadnej konferencji…

To nie będzie sprawozdanie. Napiszę Ci raczej o moich odkryciach – jeśli zechcesz, staną się początkiem Twoich inspiracji i powędrujesz dalej.

Najpierw panel. Uczestniczki: Magdalena Siuba-Strzelińska – dietetyk z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, Jadwiga Korzeniewska – socjolog i głównodowodząca Laboratorium Zmieniacza, Zuzanna Sentkowska – psycholog i Małgorzata Nowicka – prowadząca, założycielka i prezes Instytutu Edukacji Pozytywnej.

Dowiaduję się że istnieje coś takiego jak Narodowy Program Zdrowia na lata 2016-2020, a projekt „Pozytywny Rozwój” jest jego częścią. I że będzie nie tylko o żywieniu, ale szerzej: o zdrowiu psychicznym. To dobrze. Nie lubię słuchać tylko o jedzeniu. Zupełnie jakby istniało gdzieś w oderwaniu od całości życia i splecionych z nim drobiazgów…

Z panelu dyskusyjnego zapisuję sobie 2 myśli:

O zdrowiu psychicznym zaczynamy myśleć (i mówić) dopiero wtedy, gdy coś dzieje się nie tak. Czyli „gasimy pożary” zamiast im zapobiegać. I to już moje dopowiedzenie: dopiero „pożar”zwraca naszą uwagę. Pożar – czyli sytuacja, w której sobie nie radzimy. Wtedy już „wszystkie ręce na pokład”, czyli wszystkie nasze umiejętności po to, by z problemem sobie poradzić. Oczywiście – gasimy tam, gdzie się pali, ale „susza” grożąca pożarem może panować przecież także w innych obszarach naszego życia.

Uśmiecham się myśląc o Małych Krokach – warto dbać o siebie na co dzień. Codziennie robić coś, co jest w zasięgu mojej ręki, możliwe od zaraz, zależne tylko ode mnie. Nie jestem w stanie zapobiec wszystkim „pożarom” w swoim życiu (bo na wiele trudnych sytuacji nie mam wpływu), jednak troszcząc się o siebie tak dzień po dniu, krok po kroku, dbam o to, żeby nie nastała „susza”, której potem wystarczy jedna iskra…

Kiedy czujemy się słuchani, nasz poziom stresu zmniejsza się w ciągu 2 minut! Dlatego tak ważna jest empatia, rozmowa, czas. I moje dopowiedzenie: Jako kobiety doskonale znamy ten stan, gdy potrzebujemy po prostu się „wygadać”. Sama wiele razy doświadczyłam tego w jaki sposób znajdowałam rozwiązanie sytuacji mówiąc o niej, nazywając swoje emocje i docierając do tego, o co mi w tym wszystkim chodzi, co jest najważniejsze.

Panel dyskusyjny dotyczył relacji społecznych – stąd rola empatii i spotkań. Na własny użytek zapamiętuję sobie też, jak ważne są te wszystkie moje zapiski, kiedy dopiero widząc je tak „czarno na białym” uświadamiam sobie źródło swoich emocji.

Rozmowa toczy się wokół pozytywnego wpływu towarzystwa przy stole, bo lepiej jest jeść z kimś (wtedy nakładamy sobie mniejsze porcje, jemy dłużej i w konsekwencji zjadamy mniej) niż samemu, jeszcze ze wzrokiem wbitym w ekran telewizora, a ja z bijącym sercem i lekko drącym głosem dzielę się swoim doświadczeniem wsparcia bliskiej osoby w odchudzaniu i listem z niego wypływającym.

O depresji: Magdalena Siuba-Strzelińska

Najpierw dane: otyłość i depresja niestety mogą iść ze sobą w parze. Przy obu mamy do czynienia z niezdrowym stylem życia i niechęcią do dbania o siebie (w przypadku depresji) czy też negatywnym spojrzeniem na siebie (w przypadku otyłości). Zamknięte koło: depresja oznacza zwiększone ryzyko rozwoju otyłości aż o 58% a otyłość – o 55% zwiększone ryzyko rozwoju depresji.

Ryzyko jej zdiagnozowania wzrasta razem ze spożyciem produktów prozapalnych, czyli między innymi: słodkich gazowanych napojów, produktów słodzonych cukrem czy wysoko przetworzonych. Warto pamiętać o produktach przeciwzapalnych, czyli: kawie (!), oliwie z oliwek czy warzywach, szczególnie liściastych.

Powraca myśl, że dla naszego zdrowia istotne są wszystkie czynniki, nie tylko odżywianie, a w samym jedzeniu – wpływ wszystkich spożywanych przez nas produktów, nie tylko pojedynczych składników.

A ja myślę sobie: bo nasze ciało jest mądre i ma ogromne zdolności przystosowywania się.

Witamina D, którą najlepiej przyswajamy po prostu spędzając czas na świeżym powietrzu. Dowiaduję się, że jeszcze przez 20 lat nie będę potrzebowała jej suplementować. Świetnie – wolę spacery.

Jeśli czekolada, to tylko gorzka. Obecne w niej flawonoidy wpływają na zmniejszenie: zachorowalności na choroby serca, ciśnienia krwi i ryzyka rozwoju cukrzycy. Warto pamiętać, że sama poprawa nastroju po zjedzeniu może być związana zarówno ze wzrostem poziomu serotoniny, jak i efektem zwykłego zadowolenia po zjedzeniu czegoś smacznego 🙂 Tak, to już czytałam u Paula Martina („Seks, narkotyki i czekolada”).

Zapisuję sobie jeszcze, jak ważny jest sen. Śpiąc poniżej 7 godzin na dobę pracujemy na: zaburzenia pracy hormonów regulujących apetyt, cukrzycę typu II, depresję, choroby układu sercowo-naczyniowego i rozregulowaną pracę układu immunologicznego. Ale… sen dłuższy niż 9 godzin na dobę także może być zagrożeniem: wzrasta wtedy ryzyko nadwagi i otyłości czy choroby niedokrwiennej serca.

Wniosek: ani za długo, ani za krótko. Niestety nie da się „wyspać” na zapas, także „odsypiając” zarwaną noc nie czujemy się najlepiej.

Jako kobiety jesteśmy ponoć 2 razy częściej narażone na depresję, mamy jednak potężną broń: gotowość i pragnienie rozmawiania o trudnościach. Dziewczyny – korzystajmy z tego 🙂

O automotywacji: Jadwiga Korzeniewska

Jadzię znałam dotychczas tylko wirtualnie z Laboratorium Zmieniacza i bardzo byłam ciekawa jak mi się będzie słuchało Królowej Nawyków 🙂

Wybuchy śmiechu przeplatały się z ciszą niemal krzyczącą: ja też tak mam! Bardzo bliskie mi podejście dążenia do celu małymi krokami sprawiało, że w czasie tej prelekcji najczęściej entuzjastycznie kiwałam głową 😉 Podzieliłam się też swoim pierwszym Małym Krokiem z 2 kwietnia 2016 roku, czyli decyzją, żeby dnia nie zakończyć czekoladą.

Coś jednak zapisałam. Ważne przypomnienie, że „bycie zmotywowanym” to stan wymagający podtrzymywania. Nie zryw i nie stawianie sobie celów oddalonych od nas o lata świetlne.

A gdy pojawił się temat książek… zamruczałam radośnie 😉 i notowałam, jakie w naszej automotywacji istnieją tendencje według Gretchen Rubin („Lepiej! 21 strategii, by osiągnąć szczęście”):

  • prymusa „napędza” drugi człowiek (to wyimaginowana presja); uwielbia wszelkie listy „to do”, odznaczanie kolejnych zadań a także urozmaicające je kolory i ozdoby,
  • zobligowany prędzej zrealizuje czyjś plan niż swój własny,
  • wątpiący zapyta najpierw: „jaki to ma sens?” – jeśli go nie widzi, nie ruszy i motywacja zewnętrzna nic tu nie zdziała,
  • buntownik, który zakwestionuje wszystko

Jedna z nich jest w nas dominująca, ale może istnieć także z domieszkami. Książka jest już na mojej liście 😉 Pozostałe tytuły o których mówiła Jadwiga to:

Stephen Guise: „Mininawyki. Małymi krokami do sukcesu” (mmmrrrr… 🙂 )
Robert Maurer: „Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie”
Malwina Huńczak: „Przekleństwo perfekcjonizmu. Dlaczego idealnie nie zawsze oznacza najlepiej”

Jako moja Czytelniczka doskonale wiesz, że prędzej czy później o tych książkach u mnie przeczytasz, albo na blogu albo w newsletterze. Piszę Ci o nich gdybyś chciała prędzej (niż później).

Wśród rzeczy istotnych dla naszej automotywacji Jadwiga wymieniła dwie, które szczególnie za mną „chodzą”: Ja Sp. z o.o oraz Konstytucja Wartości.

Jeśli zdarzyło Ci się słyszeć o czymś wielokrotnie (może od lat) i dopiero za dziesiątym (piętnastym, setnym…) razem naprawdę usłyszałaś, że to jest do Ciebie, będziesz wiedziała, co mam na myśli.

Konstytucja Wartości – czyli moja lista, moja hierarchia. Nie hasła i ogólniki, tylko konkretne zdania (!) dotykające istoty tego, co jest dla mnie ważne. Przypomina mi to trochę technikę „Strzałki w dół” w pracy z przekonaniami, kiedy pytamy siebie, co to dla nas oznacza. Na przykład zdrowie: co to znaczy, że jest dla mnie ważne?

I ja właśnie, po latach (!) i dużych zmianach w życiu dojrzałam do tego, żeby taką Konstytucję wartości dla siebie napisać. Od Jadzi wiem, że warto ją weryfikować przynajmniej raz na pół roku (jeśli nie ma w naszym życiu gwałtownych zwrotów czy wstrząsów). Wiem jak ważne jest to, co zapisujemy sami dla siebie, co przed sobą nazywamy. Jaką wagę mają takie słowa. To jest konkret, który domaga się odpowiedzi w życiu…

A Ja Sp. z o.o.? To właśnie udzielanie tej odpowiedzi, czyli podjęcie odpowiedzialności za to co robimy, ale też – za to, czego nie robimy.

O stresie: Zuzanna Sentkowska

Trudno jest mówić do uczestników konferencji na końcu, gdy za oknami już ciemno a tematyka niełatwa.

Słucham Zuzy, która mówi ciepłym głosem i otwarcie przyznaje się do… stresu który Jej towarzyszy. Takie słowa zawsze zjednują 🙂

Notuję to, co jest mi bliskie: od początku nazywaj to co trudne. Nazywaj, nie wypieraj. I to jak nazwiesz daną sytuację (oczywiście!) też ma znaczenie: problemem albo wyzwaniem.

Zapisuję sobie także nazwę „pozytywnego stresu”: to eustres. Motywuje, pobudza i poprawia wydajność, a jako że jest krótkotrwały, możemy potraktować go jako coś, z czym sobie poradzimy. Warto szukać w nim elementów: „już tu byłam” – tak jak Zuza swoją drogę z Torunia do Warszawy w roli kierowcy. Odcinek znad morza do stolicy wydawał się bardzo długi, natomiast etap z Torunia był już znaną, wielokrotnie przejeżdżaną trasą.

Wraca myśl o dbaniu o siebie na co dzień, znajdowaniu (wolę: przeznaczaniu) 15 minut na aktywność fizyczną, spacer, aromatyczną kawę, pachnącą kąpiel.

Przypominam sobie swoją listę czynności sprawiających radość, do której zachęcała nas na studiach Aurelia (Aurelia Dembińska – psychoonkolog, uczyła nas zasad Racjonalnej Terapii Zachowania) i… nie pamiętam kiedy ostatni raz do niej zaglądałam…

Wychodzę z konferencji nie tylko z bardzo pojemną torbą pełną praktycznych gadżetów 😉 Wychodzę z przekonaniem, że coś ważnego się wydarzyło – we mnie samej. W moich osobistych Małych Krokach, ale też – gdzieś na tym gruncie, gdzie swoje ziarenka mają przekonania i (a jakże!) motywacja do działania. Jakby „udeptany” dawno teren został „przekopany”, poruszony, przygotowany do kolejnego etapu pracy…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *